W czwartek 24-09-2009 o godzinie 16:00 w Parku Miejskim, w miejscu cmentarza ewangelickiego dla wsi Paproć (przy skateparku) odbyła się uroczystość symbolicznego poświęcenia krzyży. Urząd Gminy i Miasta na swój koszt postawił stalowe krzyże. Drewno na ogrodzenie dostarczyło Nadleśnictwo Grodzisk, a brygady OSP (Ochotnicza Straż Pożarna) częściowo wycięły krzaki na mocno zarośniętych cmentarzach. Krótka relacja z uroczystości. Zdjęcia pochodzą z Wydziału Rozwoju i Promocji Urzędu Miejskiego w Nowym Tomyślu
Herb Nowego Tomyśla
Temat który poniżej opisuję jest pośrednio związany z samą historią, należałoby go traktować jako głos w sprawie lokalnego patriotyzmu.
Impulsem aby zainteresować się pochodzeniem herbu Nowego Tomyśla, była konstatacja, że w naszych lokalnych sklepach z pamiątkami nie ma gadżetów związanych z naszym miastem : proporczyków, flag, filiżanek, wpinek z herbem do klapy marynarki, tak popularne w innych miastach reprintów starych widokówek, naklejki czy wręcz podkładki pod tablice rejestracyjne lub smyczki do telefonów komórkowych. Każdy kto jest dumy z faktu, że jest mieszkańcem naszego miasta, mógłby zamanifestować swój lokalny patriotyzm. Wydaje się znaleźliby się kilku wytwórcy, których zaryzykowali produkcję na tak wąski rynek.
Architektura regionalna wsi Sątopy
Poniżej tekst, który ukazał się ze zmianami w PRZEGLĄDZIE NOWOTOMYSKIM 1/9/2009 autorstwa dr. Piotra Szwieca, adiunkta, kierownika Pracowni Projektowania Detalu w Katedrze Architektury i Urbanistyki Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Artykuł prezentowany poniżej jest poświęconej zagadnieniom tożsamości miast, „zachowaniu ciągłości historycznego rozwoju miasta, w powiązaniu z takim kształtowaniem jego przestrzeni, by współczesne tendencje architektoniczne i urbanistyczne były pozytywnym świadectwem dla przyszłych pokoleń”. Artykuł podejmuje próbę zwrócenia uwagi na pewne charakterystyczne dla naszego najbliższego regiony cechy uranistyczne, nieuświadamiane na co dzień przez mieszkańców oraz wskazuje na potrzebę opracowania katalogu rozwiązań architektonicznych tworzący bazę dla architektów z naszego regionu.
Bronisław Kaźmierczak – wytwórnia cukierków i wspomnienia okupacyjne

Wytwórnia cukierków w Nowym Tomyślu. To przemówiło mi do wyobraźni i postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej. Budynek stoi do dziś i do dziś mieszka w nim od urodzenia syn właściciela fabryki – Bernard Kaźmierczak – który barwnie opowiedział, nie tylko o swoim ojcu Bronisławie, ale także o swoich przeżyciach w czasach okupacji spędzonych w Nowym Tomyślu. Historia wydaje się z pozoru zwyczajna, a jednak obfituje w ciekawe epizody i daje nam kolejny przykład losów mieszkańców naszego miasta.
Ks.Kanonik Władysław Adamczak -parafia Bukowiec

Artykuł zamieszczony w gazetce Parafii Bukowiec, a opracowanej przez księdza proboszcza Marka Celkę. Jest to wspomnienie po długoletnim proboszczu ks. kanoniku Władysławie Adamczaku. Fotografie Suchorzewska, Baranowski.
W tym roku Bukowiec obchodzi 600 lecie powstania. Od XV do XVIII była własnością Opalińskich, później należała do Niemca o nazwisku Beym, a później Heyder. W latach 1926 do 1939 majątek należał do Adama Szczerbińskiego. na początku XX wieku zamieszkiwało tam 934 Polaków i 27 Niemców.
Rodzina Leciejewicz
Chciałbym przedstawić pewien przyczynek do przetłumaczonego tekstu Friedricha Haase „Nowy Tomyśl na przełomie wieków XIX/XX” . Nie wiedziałem w jaki sposób autor jest związany z Nowym Tomyślem. Aż pewnego dnia napisał do mnie pan Janusz Leciejewicz z Warszawy i wyjaśnił, że znał osobiście owego pana Haase, zmarłego w 1984. Sam autor co prawda nie pochodził z naszych okolic, ani nawet nigdy nie był w Nowym Tomyślu, ale jego teściowa Wanda Leciejewicz z domu Seiler, przekazała mu historię rodziny ze stony jego żony, która zamieszkiwała w Nowym Tomyślu w XIX w. Pan Janusz Leciejewicz, badacz dziejów rodziny, a fragment ręcznego opracowania p.t. „Przez cztery stulecia. Zarys historii rodziny Leciejewicz” dotyczący Nowego Tomyśla zgodził się opublikowac na stronie. Rodzina Leciejewiczów była katolicka, której przodzkowie walczyli nawet po stronie kosynierów w Wiosnie Ludów w 1848. Z analizy drzewa genealogicznego znakomicie widac jak splatały się losu Polaków i Niemców, katolików i ewangelików. Bardzo prawdopodobne jest sam autor jest spokrewniony przez pra-pra-dziadka Wojciecha Piotra Leciejewicza (1789-1852), który był młodszym bratem Józefa Leciejewicz. Obaj byli synami Jana Leciejewicza (1743-1807), który wraz z rodziną około roku 1800 przeniósł się z Grodziska do Poznania.
Dodatkowo w tabelach wykonanych na potrzeby spisu powszechnego w 1905 roku widnieją rzeczywiscie nazwiska Leciejewicz :
LECIEJEWICZ WILHELM (2 mężczyzn 4 kobiety) Posenerstr 130b (Poznańska)
LECIEJEWICZ EMILIA (1 kobieta) Posenerstr 130b (Poznańska)
LECIEJEWICZ HERMINE (1 kobieta) Neuer Markt 27/28 (pl. Niepodległości) (być może jest to wspominana niżej emigrantaka do USA, być może wróciła i mieszkała w naszym miescie)
Ale czy są w jakiś sposób spokrewnieni z ludźmi opisanymi poniżej – tego jeszcze nie ustalono.
Sątopy wieś o średniowiecznym krajobrazie i architekturze olęderskiej
Artykuł – juz drugi z cyklu – napisany w ramach pracy habilitacyjnej dra Piotra Szwieca pt. ?Równina Nowotomyska – elementy regionalnej architektury i krajobrazu”, któremu towarzyszy otwarcie wystawy „Architektura regionalna Ziemi Nowotomyskiej” w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej zawierająca: projekty, grafiki, fotografie i rysunki. Artykuł jest uzupełnieniem wykładu i wystawy będącej podsumowaniem kilkuletnich badań naukowych dotyczących tematu: Architektura regionalna – projekty elementów architektury i układów krajobrazowych identyfikujących ?Równinę Nowotomyską„. Artykuł zawiera też propozycje projektowe do zrównoważonego rozwoju przestrzennego regionu nowotomyskiego. Wykład odbył się w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej 29 kwietnia 2009 roku. Na wystawie były prezentowane prace dra Piotra Szwieca będące podsumowaniem kilkuletnich badań naukowych dotyczących tematu habilitacji oraz propozycje projektowe do zrównoważonego rozwoju przestrzennego regionu nowotomyskiego. W ramach realizacji tego tematu stworzony został internetowy katalog architektury regionalnej, pt. „Katalog Architektury Regionu Nowotomyskiego„, na stronie tej jest publikowany materiał pozyskany podczas przeprowadzonych badań naukowych. Poprzedni artykuł miał tytuł Krajobraz i architektura regionalna Równiny Nowotomyskiej.
Nikodem Zborała – dwa pokolenia

Można uznać, że nasze miasto nie posiada historii. Taką opinię można było usłyszeć od jednego z naszych Radnych. Może to i prawda, bo też Nowy Tomyśl to miasto

Nikodem Zborała – Mickiewicza 4
młode, nie było areną przemarszu wojsk napoleońskich, Wiosna Ludów 1848 rozegrała się raczej w Grodzisku, a Powstanie Wielkopolskie zakończyło się dla nas bez wystrzału. Jednak to ci, co nie dostrzegają historii w naszym mieście, nie widzą również codziennych zdarzeń, które nie są efektowne i nie zmieniają biegu wydarzeń w skali kraju, ale dla pamięci i tożsamości miasta mają podstawowe znaczenie. Przeniesienie tej pamięci o przeszłości miasta na młodsze pokolenia pozwoli zachować w publicznej pamięci ludzi żyjących przed nami, mieszczan, urzędników i rzemieślników, mieszkańców, które tworzyli społeczność naszego miasta. Budowę takich pomostów miedzy pokoleniami należy wykonywać systematycznie wraz z dorastaniem kolejnych pokoleń, ponieważ to co dla starszego pokolenia jest oczywiste, to co zachowali w pamięci, w świadomości ich wnuków nie istnieje, a nieopisane zdjęcia i miejsca umierają wraz z ostatnim świadkiem. W naszym mieście mieszkają rodziny, które swoimi korzeniami sięgają czasów przedwojennych, kiedy nasze miasto tworzyła mieszanka polsko-niemiecka. Czasy te pozornie nie są tak odległe, bo sięgają naszych ojców.
Czytaj dalej…
Karol Markowski – jeden z tych, którzy walczyli o wolną Polskę (1890- 1947)
Kiedy po śmierci osób, po zniszczeniu rzeczy, z dawnej przeszłości prawie nic nie istnieje, wówczas możemy oprzeć się jedynie na tym, co pozostało w ludzkiej pamięci. Kolejna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego najstarszych z nas zmusza do wysiłku intelektualnego – trzeba cofnąć się pamięcią do wspomnień rodziców, czy dziadków. Młodszych powinna skłonić do szukania źródeł. Oczywiście mamy muzea, gdzie zgromadzono broń, mundury, sztandary, są filmy prezentujące sylwetki dowódców i działaczy powstańczych, a także grube tomy podręczników historii. Ale często okazuje się, że historia znajduje się tuż, tuż – na wyciągnięcie ręki. Wielu z naszych przodków brało czynny udział w powstaniu wielkopolskim. Może wśród rodzinnych pamiątek przetrwały stare zdjęcia lub dokumenty ? Jednocześnie mamy okazję dowiedzieć się o Powstaniu Wielkopolskim nieco więcej ponadto,co znajduje się na kartach książek, być może czegoś, czego tam po prostu nie ma.
Poznajmy historię powstania wielkopolskiego i pamiętajmy o ludziach, którzy walczyli w powstaniu, żeby słowa Daniela Kęszyckiego („Wspomnienia z 1919/22” Księga I Udział Śremu w Powstaniu Wielkopolskim, 1932 r.) [szukaj w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej] nigdy nie okazały się aktualne:
„Powstaniec Wielkopolski nie jest persona grata i nigdy nią nie był. Już N.R.L., która rozwinęła się dzięki niemu, niezbyt go lubiła. Mają mu za złe w głębi duszy, że miał słuszność w tym, w czym się pomyliło tylu zręcznych i przebiegłych polityków, a mianowicie, że pertraktacje z Niemcami nigdy do niczego nie prowadzą, i że jedynym argumentem w stosunku do nich jest oręż. Uważają za nieprzyzwoite, gdy od czasu do czasu przypomina się skromnie, że dzięki niemu i jedynie tylko niemu los Wielkopolski nie został zdecydowany plebiscytem, przeprowadzonym pod terrorem i administracyjnym nadzorem niemieckim”.
Pomniki i tablice w Nowym Tomyślu
Do sporządzenia niniejszego spisu zainspirował zegar słoneczny stojący koło biblioteki. Choć mieszkam jakiś czas w Nowym Tomyślu nie zauważałem go. Postanowiłem przejść się, a nie przejechać, ulicami miasta i dokładnie się przyjrzeć tablicom pamiątkowym, pomnikom czy też obeliskom. Kryteria przyjąłem raczej luźne i zaliczyłem takie obiekty jak Największy Kosz czy też rzeźby na byłym hotelu przy placu Chopina (nazywanym także Konsumami). Do tego zestawienia można by jeszcze zaliczyć do niej samolot w parku czy też nieistniejącą kopię zamku z Chojnika, wykonaną z rozbitych płyt nagrobnych. Dodatkowo jako swoisty pomnik można by uznać również niedokończony basen w Parku. Większość tablic kamiennych wykonali członkowie rodziny Wierkiewiczów, a przede wszystkim Stefan Wierkiewicz, mistrz rzemiosła artystycznego. Tytuł ten został mu nadany w roku 1982. Opowiedział mi o ich powstaniu i historii tablic w naszym mieście. W naszym mieście znalazłem trzy zegary słoneczne. Niestety żaden nie działa :). Zdjęcia archiwalne pochodzą z Biblioteki Publicznej a wykonane są przez pana Janusza Nowickiego, panią Gabrielę Birkę oraz pana Stefana Wierkiewicza. Współczesne zdjęcia są mojego autorstwa.

« Nowsze wpisy Starsze wpisy »


