Przytoczony i poprzedni artykuł stanowią dwa fragmenty książki Arno Krafta „… und dazwischen Neutomischel” opisujące otaczające nasze miasto od północy Glińskie Góry-bory sosnowe, które wyrosły na piaszczystych wydmach, pod wpływem działania wiatru, po ustąpieniu lodowca około 25 tysięcy lat temu. Żeby zrozumieć głębszy sens zaprezentowanych tekstów trzeba poznać znaczenie niemieckiego słowa Heimat. Także sam Arno Kraft pisze o nim, że w języku polskim nie ma jednego słowa, za pomocą którego można dokładnie przetłumaczyć je z niemieckiego. W polszczyźnie musimy tłumaczyć je opisowo : strony rodzinne, kraj ojczysty. W języku niemieckim istnieje oczywiście także słowo Vaterland – to ojczyzna w sensie państwowym (i dlatego, po doświadczeniach dwu wojen światowych jest ono niechętnie w Niemczech używane). Oba pojęcia mogą, ale nie muszą się na siebie nakładać.
Dla Niemców Heimat, to słowo-klucz. Heimat jest miejscem, niekoniecznie krajem, jak na przykład Vaterland, ojczyzna; jest po prostu miejscem. Nie jest to miejsce małe, jak dom rodzinny, albo rodzinne miasto. Składa się ono z wielu miejsc, lecz jest wystarczająco małe, by nawet dziecko mogło je ogarnąć i być świadome wielu tych miejsc oraz poczuć się jakby ich częścią.
To jest istota obu opisów Glińskich Gór. Dla mnie osobiście zadziwiające jest to, że zamieszkujący Nowy Tomyśl przed 100 laty Niemcy, następnie nasi rodzice, dalej my, nasze dzieci i miejmy nadzieję nasze wnuki mogą być związane podobnymi przeżyciami – pieszymi wędrówkami wśród leśnych ostępów, wyprawami na grzybobranie i wreszcie przepyszną zimową sanną. Wszyscy my myślimy to samo, gdy myślimy o tych miejscach i chwilach spędzonych na Glińskich Górach, ale w różnym czasie.
Czytając oba teksty wracamy pamięcią do rzeczywistości, która otaczała nas w dzieciństwie, gdy wszystko wydawało nam się ogromne i wspaniałe. Dawniej wszystko wydawało się być większe: kościół, wieża ciśnień, cmentarz i Glińskie Góry. Lato było gorętsze, zima była mroźniejsza. A czas przemijał wolniej. Wstęp i tłumaczenie Marek Koźlicki, ilustrację pochodzą od pana Arno Krafta. Czytaj dalej…
Meta Klumbies -Zimowy spacer z Nowego Tomyśla na Glińskie Górki 1910
Tekst pochodzi z pisma „Z poznańskiej ziemi” („Aus dem Posener Land”) z roku 1910 („Ein Winterspaziergang von Neutomischel in die Glinauer Berge”) i opatrzony był fotografiami zamieszczonym na końcu. Ze zdjęć wynika, że Glińskie Górki były w owym czasie słabo zadrzewione albo porośnięte mały drzewkami. Autorka opowiada o Glińskich Górka z pozycji byłego mieszkańca.Do Nowego Tomyśla przyjechała wraz z mężem, który był zatrudniony w sądzie.. W tłumaczeniu nie udało mi się oddać wrażenia wielkości tych gór, ale w niemieckim oryginale można odczuć sporą literacką przesadę. Rodzina Klumbies-ów mieszkała przy dzisiejszej ulicy Piłsudskiego. Nazwisko Klumbies znane jest też za sprawą urodzonego w Nowym Tomyślu artysty Heinricha Klumbiesa (1905 – 1994). Tekst tłumaczył Przemek Mierzejewski we współpracy z Damienem Koniecznym. Ilustracje pochodzą z oryginalnego niemieckiego wydania tekstu. Tekst ten znajduję się również w książce Arno Krafta „… und dazwischen Neutomischel”. Poniżej przedstawiłem swoją wersję tej trasy, ale w letniej scenerii – w wersji rowerowo-pieszej.
Odsłonięcie pomnika wojennego 1-IX-1895 na placu Chopina
Tłumaczenie Marka Koźlickiego artykułu z 3-IX-1895 z lokalnej gazety „Neutomischel Kreisblatt” Nr 69 opisującego odsłonięcie pomnika poległych w wojnie prusko-austryjackiej w 1866 i wojnie prusko – francuskiej 1870/71. (źródło AP Poznań, Akta Miasta Nowy Tomyśl sygn. 19 Die Errichtung eines Kreiskriegerdenkmal…
, sygnatura ta zawiera dokumenty dotyczące powstania podobnego pomnika we Lwówku). Odsłonięcie odbyło się w 25 rocznicę bitwy pod Sedanem (1-IX-1870), w której to Prusacy zwyciężyli Francuzów, wziąwszy do niewoli cesarza Napoleona III. Poniższy tekst jest trzecim artykułem w tej gazecie poświęconym pomnikowi. Dwa pozostałe zawierają sentencje, które były umieszczane na wieńcach oraz relacja z budowy samego cokołu i wmurowania pamiątek w podstawę pomnika m. in. dwa numery Neutomischel Kresblatt Nr 63 i 64 oraz kronika miasta Nowy Tomyśl ręcznie wykaligrafowana przez słynnego historyka lokalnego Karl Eduarda Goldmanna, miał wtedy 32 lata. Niestety sama gazeta jest w małej części uszkodzona i nie udało się odczytać trzech nazwisk poległych. W 1913 planowano postawienie jeszcze innego pomnika i utworzenie placu Cesarza Wilhelma, przy dzisiejszej ulicy Musiała, tuż nad Szarką, o czym jest napisane w „Festschrift…” w 1914 . Sam pomnik kosztował ponad 5000 Marek i został wykonany z granitu szwedzkiego, a dostarczyła do firma Ressel und Röhl z Berlina, Elisabethufer 53.
Sam tekst oddaje nastroje wśród Niemców ówczesnego okresu, podniosłe i nacjonalistyczne, typowe dla ówczesnej Europy, które doprowadziły wybuchu do I Wojny Światowej, a później w konsekwencji do II Wojny Światowej. Te dwie wojny (prusko-austyjacka i prusko-francuska) były szczególnie ważne w ówczesnym czasie dla Prusaków jak i dla narodów niemieckich (Niemcy w dzisiejszych granicach były zbiorem mocno rozproszonych, ale samodzielnych państw, związanych tylko unią celną). Doprowadziły one do zjednoczenia Niemiec w roku 1871 pod wspólnym Cesarzem Wilhelmem I. Jednak faktycznym wykonawcą zjednoczenia był Otto von Bismark.
Dalszą historię pomnika została dopisany w Kwartalniku Nowotomyskim 3-4/2005 z przez Edmunda Żurka. Wg jego dociekań z ten pruski pomnik został przerobiony na pomnik Powstańców Wielkopolskich i odsłonięty 22-07-1963. I rzeczywiście podobieństwo jest bardzo duże. na podstawie załączonej widokówki i zakładając, że dziewczynka po prawej stronie ma ok. 1,40m wzrostu, oszacowałem wymiary pomnika. W przybliżeniu wymiary są zbieżne z pomnikiem Powstańców Wielkopolskich na placu Niepodległości. Tłumacznie Marek Koźlicki, ilustracje pochodzą z Biblioteki Powiatowej. Czytaj dalej…
I. Ostatnie wiatraki i młyny wodne wokół Nowego Tomyśla K. E. Goldmann X/1912
Przedstawiam pierwszą cześć słynnego artykułu Karla Eduarda Goldmanna o wiatrakach. „Ostatnie wiatraki i młyny wodne wokół Nowego Tomyśla” wydany w „Aus dem Posener Lande/10.1912 („Die letzten Wind- und Wassermühlen um Neutomischel”) . Wydawnictwo to miało na celu sławienie niemczyzny i podobny wydźwięk ma poniższy artykuł. Nie mniej opowiada on o historii Naszego Miasta. [1-05-2012] Korekta lokalizacji: po wnikliwych badaniach w księgach geodezyjnych okazało się, że wiatrak ten stał przy ulicy Piłsudskiego 39, a nie 40 jak wcześniej pisałem. Czytaj dalej…
Chrzcielnica z kościoła przy pl. Chopina

Czy ktoś zwrócił uwagę na chrzcielnicę (naczynie na święconą wodę) stojące w kruchcie (przedsionku) kościoła w wejściu od strony północnej w kościele p.w N.S.P.Jezusa przy placu Chopina. Zaintrygowały mnie napisy w języku niemieckim znajdujące się na niej. W mieście, w którym się urodziłem i wychowałem – w Lubaniu na Dolnym Śląsku – takie niemieckie napisy nie były rzadkością. Do dziś jeszcze gdzieniegdzie na ścianach starych kamienic miast Ziem Zachodnich można odnaleźć poblakłe niemieckie napisy, a w starych kamienicach na kurkach od wodę jest napisane „kalt” „warm”, na starych skrzynkach na listy „Briefe” jeszcze można spotkać studzienki kanalizacyjne z napisami „Stadt Lauban”. To jest jest jeden ze znaków niemieckiej przeszłości naszego miasta.
11-5-2010 poprawki w opisie zdjęć
Dramatyczne losy nowotomyskich cmentarzy – Artykuł z Nasz Dzień z 04-03-2008
W naszej nowotomyskiej lokalnej gazecie „Nasz Dzień ” ukazał się artykuł dotyczący cmentarzy w powiecie nowotomyskim. Autorem tekstu jest pan Mirosław Kozłowski.
Goldmann K.E. – Historia Bractwa Kurkowego w Nowym Tomyślu 1914
- Poniższy tekst jest tłumaczeniem opracowanym przez Marka Koźlickiego autorstwa Karla Eduarda Goldmanna z okolicznościowego wydawnictwa „Festschrift zum 125. jährigen Jubiläum der Schützengilde Neutomischel und 18.Bundesschießen des Schützenbundes Neumarkt-Posen” [„Księga pamiątkowa z okazji Jubileuszu 125. lecia Bractwa Kurkowego Nowy Tomyśl oraz 18. Zawodów Strzeleckich Związku Strzeleckiego Nowa Marchia-Poznań”] która odbyła się 26-27 lipca 1914. Kopię egzemplarza użyczył nam dawny mieszkaniec Nowego Tomyśla Dieter Maennel z Kassel (ur.1931). Sam autor Karl Eduard Goldmann był mieszkańcem Nowego Tomyśla (1863-1937) , lokalnym historykiem, który w swoim dorobku ma kilka cennych artykułów o historii naszego miasta. Był także Niemcem i trzeba pamiętać, że pisał historię z niemieckiego punku widzenia. Tak więc powstanie roku 1848 było dla niego rebelią, mającą na celu oderwanie Wielkopolski od państwa Pruskiego, a dla nas Polaków był zrywem narodowościowym. Jego ojciec i ono sam miał firmę spedycyjną przy placu Niepodległości, w miejscu dzisiejszej Straży Pożarnej. Pochowany został na ewangelickim cmentarzu przy dzisiejszej ulicy Komunalnej.
Historia Bractwa Kurkowego w Nowym Tomyślu (1789-1939)
Do napisania tego artykułu zachęcił mnie Przemek Mierzejewski, który założył niniejszą stronę WWW i nadał jej otwartą formułę. Otwartą dla wszystkich, którzy lubią miasto Nowy Tomyśl i jego okolicę oraz chcą się podzielić wszelkimi informacjami dotyczącymi przeszłości i dnia dzisiejszego tych miejsc.
Roman Nitsche o Bractwie Kurkowym 1938
Prezentowany poniżej tekst pochodzi z Wczoraj i dziś powiatu nowotomyskiego; jednodniówka wydana z okazji ofiarowania przez Fundusz Obrony Narodowej broni armii w dniu 10 lipca 1938 w Nowym Tomyślu; z przedmową Ignacego Skoczenia, starosty nowotomyskiego
znajdującei się zasobach Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej (str. 90 i 91) i otwiera mini-cykl trzech artykułów o Bratwie Kurowym w Nowym Tomyślu, przygotowany przez prawnuka Romana Nitche – Marka Koźlickiego z Poznania, mam nadzieję, że na stałe współtworzącego niniejszą witrynę Miłośników Nowego Tomyśla. Czytaj dalej…
Heppner – Historia Żydów 1909
Przedstawiam tłumacznie części ksiażki Arona Heppnera – rabina z Koźmina Z przeszłości i teraźniejszości Żydów i gmin żydowskich w Poznańskim
, str. 658 (Aus Vergangenheit und Gegenwart der Juden und der jüdischen Gemeinden in den Posener Landen), która pochodzi w Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.
« Nowsze wpisy Starsze wpisy »




