- Olędry Nowotomyskie - http://oledry.pl -

Chrzcielnica z kościoła przy pl. Chopina

[1]
Czy ktoś zwrócił uwagę na chrzcielnicę (naczynie na święconą wodę) stojące w kruchcie (przedsionku) kościoła w wejściu od strony północnej w kościele p.w N.S.P.Jezusa przy placu Chopina. Zaintrygowały mnie napisy w języku niemieckim znajdujące się na niej. W mieście, w którym się urodziłem i wychowałem – w Lubaniu na Dolnym Śląsku – takie niemieckie napisy nie były rzadkością. Do dziś jeszcze gdzieniegdzie na ścianach starych kamienic miast Ziem Zachodnich można odnaleźć poblakłe niemieckie napisy, a w starych kamienicach na kurkach od wodę jest napisane „kalt” „warm”, na starych skrzynkach na listy „Briefe” jeszcze można spotkać studzienki kanalizacyjne z napisami „Stadt Lauban”. To jest jest jeden ze znaków niemieckiej przeszłości naszego miasta.

11-5-2010 poprawki w opisie zdjęć

Denkmal der Liebe und Dankbarkeit
dem am 12ten July 1824
in einem Alter von 62 Jahren
3 Monaten und 2 Tagen
Verstorbenen wohlseeligen
Und hochedeln Herrn
Carl Maennel,
hiesigen Burger und Kaufmann
von seiner Ehegattin
Anna Rosina
geborene
Kannwischer
und dessen 7 Kindern geweiht

Pomnik miłości [2]
i wdzięczności
zmarłemu
12. lipca 1824
w wieku 62 lat
3 miesięcy i 2 dni
poświęcony
świętej pamięci
szlachetnemu Panu
Carlowi Maennelowi,
tutejszemu obywatelowi i
kupcowi
od jego małżonki
Anny Rosiny
z domu Kannwischer
i jego 7 dzieci.

[3]

A na odwrotnej  stronie cytat z Ewangelii wg św. Mateusza Kap.28 wers 19

Gehet hin Und lehret alle
Völker und taufet sie im
Namen des Vaters und des
Sohnes und des heiligen
Geistes

Idąc tedy uczcie
wszytki
narody, chrzcząc je w
imię Ojca i Syna i
Ducha świętego.
(za http://www.literatura.hg.pl/brzeska/mt.htm [4] )

I ten „pomnik” przetrwał ok. 180 lat .Nie wiadomo, kiedy dokładnie został ufundowany, Anna Rosina zmarła 1845 i zapewne stało się to przed jej śmiercią. Mógł przetrwać ponieważ waży ponad 100 kg w każdym razie jeden człowiek ma trudności z jego przesunięciem. Jest wykonany z kamienia obitego blachą.

Wymiary:

W rzeczywistości była to chrzcielnica i całe pokolenia ewangelików były chrzczone właśnie w tej chrzcielnicy.
Fragment jej widać jeszcze na zdjęciu (w prawym dolnym rogu) wnętrza kościoła ewangelickiego z roku 1930. Chrzcielnica z 1867 stoi także w kruchcie kościoła w Jastrzębsku, a służy teraz jako kropielnica.

[5]

Wnętrze kościoła w prawym dolnym rogu - chrzcielnica

Ale kto to był Carl Maennel ??
Nazwisko Maennel lub Männel przewija się przez historię Nowego Tomyśla aż do 1945 roku. A założycielem onegdaj słynnej i dużej rodziny był właśnie Carl Maennel (*1762 + 1824).  Carl Maennel pochodzi z Schönheide [6] w Saksonii (góry Rudawy niem. Erzgebirge ) , gdzie Urban Männel jest wymieniany jest w roku 1537 jako pierwszy osadnik w mieście ( [7] http://www.gemeinde-schoenheide.de/chronik11.htm [7]).  Zresztą do dziś żyje tam rodzina Männel.

Do Nowego Tomyśla przeniósł się z bratem około 1797 i  trudnił się sprzedawaniem łyżek, najpierw drewnianych później blaszanych. Handlował tez igłami i ręcznymi narzędziami. Ożenił się po raz drugi w Nowym Tomyślu dnia 22 września 1801 z Anną Rosiną Kennewischer. Z pierwszego małżeństwa zmarło czworo dzieci. Życie miał ciężkie. Dom jego strawił dwukrotnie pożar : w roku 1803 i 1816. Miał ośmioro dzieci – dwóch synów i 6 córek. Jego najstarszy syn Heinrich był kupcem w Zbąszyniu, a młodszy syn Johann Aleksander (*1813 , +1883) zbudował młyn parowy w roku 1848 , jako drugi w Wielkim Księstwie Poznańskim (w Wielkopolsce). Posiadał tez wiatrak przy drodze do Starego Tomyśla W roku 1835 był jednym z założycieli gminy staroluterańskiej , której kościół stał do połowy lat 70-tych XX w. na ulicy Długiej. Początkowo spotkania tej gminy odbywały się w domu Aleksandra . Młyn ten stał na południowych tyłach placu Niepodległości jeszcze do 1996. Niestety trawiony był przez pożary w roku 1886 i 1889. Później należał on także do syna – Adolfa. Ida Maennel, żona innego z Maennelów – Carla (właściciela młyna w Zielonej Górze), prowadziła fundację pomagającą najuboższym mieszkańcom Nowego Tomyśla. Na starych widokówkach widać jeszcze wystający komin tego młyna.

Z kolei wnuk Carla seniora, a syn Aleksandra – Nathanael miał sklep na rogu placu Chopina i Mickiewicza. Był na tyle zamożny, że wybudował w 1883 budynek poczty przy ulicy Piłsudskiego, użytkowany do dziś. Młyn parowy został przejęty przez syna Adolfa. Wnuk Aleksandra, a syn Adolfa, Aleksander junior, a później jego syn Richard – miał fabrykę ogrodzeń drucianych (siatki ogrodzeniowe, materace na sprężynach, siatki budowlane, a także koszyki druciane ) oraz sklep w dzisiejszym przejściu koło kina. Swój ogród Otto Maennel miał w miejscu dzisiejszego skweru przy ulicy Musiała. W 1-IX-1895 rodzina Maennelów (Nathanael, Adolf i Alexander) brali udział odsłonięciu pomnika poległych w wojnach 1866 i 1870/71 na dzisiejszym placu Chopina. W 1945, po 148 latach tak jak inni Niemcy, rodzina Maennel musiała opuścić Nowy Tomyśl. Do dziś żyje urodzony w Nowym Tomyślu, a mieszkający teraz w Kassel Dieter Maennel, pra-pra-prawnuk Carl Maennela, założyciela dużej nowotomyskiej rodziny, który to uprzejmie otworzył przede mną archiwa rodzinne.

[8]

Przed wozem z dwójka koni stoi Adolf Maennel, a Luisa Maennel z dzieckiem przy budynku (przy rampie), a po lewej Clara i Alekxander

[9]

Dziś miejsce po młynie parowym Maennelów

[10]

Wspólny dom Adolfa i Aleksadra Maennelów - dziś numer plac Niepodległości 1 i 2

[11]

W bramie stoi Richard Maennel (pomino napisu nad sklepem Alexander Maennel, Richard to syn ), a w oknie Eva Maennel A na wystawie siatka druciana i papierosy, napis sprzed sklepem głosi: "Wyroby z siatka drucianej, Fabryka materaców Nowy Rynek 52"