Dla tych, którzy odeszli przed nami

Poniżej tekst, w nieco rozszerzonej formie,  który ukazał się w PRZEGLĄDZIE NOWOTOMYSKIM 2/6/2008. Tytuł pochodzi od dr Bogumiła Wojcieszaka . redaktora PRZEGLĄDU NOWOTOMYSKIEGO, a został zaczerpnięty z lapidarium w Chrośnicy. Niebieskim kolorem wyróżnione zostały odnośniki do map lub zdjęć cmentarzy.

Rozmieszczenie cmentarzy wokół Nowego Tomyśla (Messtischblatt z roku 1893 nr 3662)

Moje zainteresowanie starymi zapomnianymi cmentarzami zaczęło się od przeczytania informacji w książce ?Dzieje Nowego Tomyśla? pod redakcją Bogusława Polaka, że w skład majątku gminy żydowskiej wchodził m.in. cmentarz. Ale gdzie się znajdował?
Znalazłem go na starej mapie z roku ok. 1961, na której jest naniesiony kolorami plan własnościowy ( Archiwum Państwowe w Poznaniu APP BPP m.74). Znajduje się na tyłach przedszkola Zacisze. I w 1961 znajdowała się jeszcze poza granicami Nowego Tomyśla. W tej chwili jest tam plac zabaw dla dzieci, droga dojazdowa. Wg map pruskich z końca wieku (Messtischblatt nr 3662 1:25000 z roku 1940) cmentarz ten był ogrodzony murem
Pierwotna działka, na której leżał cmentarza należała do wsi Glinno, a w tej  podzielona na 6 mniejszych działek, które w całości w tej chwili należą do miasta (Miasto kupiło dwie działki od Skarbu Państwa w 2003). W roku ok. 1964 wyznaczono nowe granice miasta, co spowodowało, że cmentarz znalazł się częściowo w administracyjnych  granicach Glinna i miasta Nowy Tomyśl. Wg ustnych przekazów cmentarz ten został zlikwidowany przez Niemców w czasie okupacji , prawdopodobnie jeszczew 1940.Obecnie brak jakiegokolwiek śladu, że znajdował się tam cmentarz. Cmentarz ewangelicki przy ul. Komunalnej

Cmentarz ewangelicki w kształcie z 1863

(dawnej ulica Cmentarna) został utworzony razem z przywilejem od Feliksa Szołdrskiego dla gminy ewangelickiej w roku 1778 ,a w pierwotnym kształcie zajmował połowę wielkości i sięgał od zabudowań tuż za budynkami stojącymi przy placu Niepodległości. Naprzeciwko dawnego budynku gazowni – dzisiejszego targowiska i sklepu ? stał wiatrak wspominany przez Arno Krafta w swoim artykule (patrz niżej).Widać to mapie ocalałej w Powiatowym Wydziale Kartografii. Pierwotnie mapa ta pochodzi z roku 1865 z później naniesionymi poprawkami. W tej chwili są tam garaże, parking oraz restauracja. Udało się w ostatnich latach (5 czerwca  2004) postawić kamień upamiętniający miejsce pochówku ewangelickich mieszkańców Nowego Tomyśla. Teraz tylko po układzie drzew i roślinności można się zorientować, że w przeszłości był to cmentarz.  Wokół Nowego Tomyśla znajdują jeszcze inne stare zapomniane ewangelickie cmentarze

  • Paproć cmentarz ten został zlikwidowany, przy budowie parku miejskiego , a porozbijane nagrobki zostały użyte do wykonania miejsca do tańca , ?pieczary? przy wjeździe do Nowego Tomyśla od strony Opalenicy oraz wybiegu dla zwierząt w naszym ZOO. Nawet do wykonania obelisku upamiętniającego wykonawców parku został użyty kamień z nagrobka.
  • Przyłęk – znajduje się dokładnie przy szosie w kierunku autostrady pomiędzy stacjami benzynowymi BP i Statoil ? nie pozostał żaden nagrobek. Po przeciwnej stronie drogi stoi zrujnowany domek grabarza.
  • Glinno- dojazd polną droga w prawo za cmentarzem żołnierzy radzieckich.
  • Sękowo tuż przy drodze na Zbąszyń

[drobna korekta 10-09-2008, sołtys Przyłeku , p. Nawrot, zwrócił mi uwagę,że na cmentarzu w Przyłeku nie było kaplicy, tylko było to pomieszczenie na karawan]


Cmentarz Paproć na obrzeżu Parku Kultury i Wypoczynku

Już od XVIII w. losy Polaków zamieszkujących tereny dzisiejszego powiatu nowotomyskiego plotły się losami Niemców i Żydów, przybywających na te tereny. Cmentarze ukryte w gęstwinach lasów z dala od zabudowań są już w tej chwili jedynym śladem skomplikowanych relacji na naszych ziemiach.
Przypomnijmy zatem, że kolonizacja na zasadach prawa olęderskiego rozpoczęła się w Prusach Królewskich w połowie XVI w. Pierwsza osada powstała w okolicach Pasłęka w roku 1527. Z biegiem czasu osadnictwo olęderskie przesuwało się w dół rzeki Wisły, poprzez Toruń , Bydgoszcz docierając w roku 1624 do Warszawy. Początkowo byli to koloniści z Holandii, lecz z biegiem czasu osiedlali się również Niemcy i Polacy. Określenie tego sposobu osadnictwa przyjęło nazwę ?osadnictwo olęderskie? . Ten rodzaj osadnictwa wyróżniało specyficzne warunki prawne na jakich lokowane były te osady. Przede wszystkim byli to ludzie osobiście wolni, w odróżnieniu od chłopów pańszczyźnianych, którzy byli własnością szlachcica. Właściciel ziemi podpisywał z całą wsią pisemny kontrakt na kilkunastoletnią lub wieczystą dzierżawę ziemi. Wieś w zamian miała płacić solidarnie coroczny czynsz pieniężny. Czasami była zobowiązana wykonywania do drobnych prac na rzecz dworu. Dodatkowo szlachcic zobowiązywał się do wydzielenia kawałka ziemi na cmentarz, z którego nie pobierał opłat dzierżawnych. Niekiedy udostępniał drewno na budowę szkoły. Nowością był też rodzaj samorządu gminnego. Sołtys i ławnicy byli corocznie wybierani. Wytworzyło to wśród osadników poczucie solidarności i współpracy. W późniejszym okresie określenie ?olędry? nie ma już znaczenia etnicznego. Osadnikami byli zarówno Polacy jak i Niemcy. Za pierwszą osadę olęderską w Wielkopolsce przyjmuję się dzisiejsze Ługi Ujskie (gmina Ujście, powiat Piła) założone w 1597.
W tych czasach ziemie nasze porastała jeszcze puszcza i dopiero w wieku XVIII ta sytuacja ta powoli zaczęła się zmieniać. Koloniści musieli najpierw wykarczować las, w później zbudować sobie dom. Właścicielką tych terenów była Marianna Bogumiła Unrug, żona Ludwika Szołdrskiego, która kupiła je od swojego stryjka Bogusława Unruga (w 1694) [na podstawie: Teki Dworzaczka http://teki.bkpan.poznan.pl ] , który prawdopodobnie jako pierwszy w naszej najbliższej okolicy zezwolił na osiedlanie się we wsi Olędry, dziś Sękowo. Pierwsze zapiski w księdze urodzeń parafii katolickiej w Wytomyślu dotyczące wsi ?Olendry?, pojawiły się 3 maja 1693. Tego dnia została ochrzczona Elżbieta córka Franciszka i Gertrudy Derlo. [z ksiąg parafii Wytomyśl znajdującej się w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Nowym Tomyślu]. Formalnie przywilej dla tej osady został nadany 11 XI 1700. Pozostałe wsie tzw. Tomyskich Olędrów otrzymały przywilej mniej więcej w tym samym czasie : Glinno 11 XI 1701, Paproć 11 XI 1701, Przyłęk 11 X 1704. Działo się to pod władaniem króla Polski Augusta II Mocnego, Elektora Saksonii. Były to jedne z większych osad w całym ówczesnym powiecie poznańskim i kościańskim. W roku 1790 liczyły Paproć – 77 dymów, Glinno – 59, Przyłęk – 48, Sękowo – 38 i jak na owe czasy zaliczały się do największych osad obok Albertowska (60), Borui Starej i Nowej (165), Błońska (51), Cichej Góry (48). Osadnicy, którzy osiedlali się w okolicach Nowego Tomyśla byli głównie ewangelikami przybyłymi przeważnie ze Śląska i Nowej Marchii czyli z obszaru od dzisiejszego województwa lubuskiego aż po Berlin czyli z terenów bezpośrednio graniczących z ówczesną Polską. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że historycznie do Śląska należały takie miasta jak Zielona Góra czy Głogów. [na podstawie Władysław Rusiński ?Osady tzw ?olędrów? w dawnym woj. Poznańskim? (Poznań 1939 – Kraków 1947 , Nakładem Polskiej Akademii Umiejętności) ].
Dogodne warunki ekonomicznej proponowane przez polskich właścicieli ziem (Unrugowie, Szołdrcy, Garczyńscy, Mieleccy) to prawdopodobnie główny powód osadnictwa. Dla polskiej szlachty było to metoda na podniesienie swoich przychodów, po wyniszczającej wojnie polsko-szwedzkiej z lat 1655 -1660. Narodowość i wyznanie kolonistów nie miała tutaj żadnego znaczenia. W owym czasie brakowało ludzi do pracy. Wsie się wyludniły w skutek rabunków i przemarszu wojsk, a ?morowe powietrze? przypieczętowany upadek gospodarczy wielu miast i wsi.
Liczba ewangelików była na tyle duża, że Felix Szołdrski, polski katolicki szlachcic, zezwolił w roku 1777, za zgodą konsystorza z Leszna, na założenie zboru ewangelickiego w Nowym Tomyślu. Podobnie Ludwik Mielęcki , właściciel dóbr kuźnickich rok wcześnie uzyskał pozwolenie na założenie gminy ewangelickiej w pobliskiej Borui Kościelnej. Było to możliwe po zawarciu 24 lutego 1768 pod naciskiem Rosji i Prus tzw. Traktatu Warszawskiego , który gwarantował dysydentom (innowiercom) prawa obywatelskie i swobodę kultu. Do tego czasu okoliczni ewangelicy należeli do zboru w Chlastawie, najstarszej gminy ewangelickiej w Wielkopolsce.
Widomym śladem bytności olędrów i ich potomków są poewangelickie kościoły oraz pozostałości po cmentarzach. Można przyjąć, że cmentarze były zakładane razem z nadaniem przywileju dla osady i miała go prawie każda osada olęderska. Najczęściej były sytuowane w pewnym oddaleniu od wsi, przeważnie na małym podniesieniu terenu.
Do 1945 powiat nowotomyski zamieszkiwało ok. 50% obywateli polskich pochodzenia niemieckiego przeważnie ewangelików. (np. wg danych Starostwa z 1935 Glinno – na 1100 mieszkańców było 416 Polaków, Paproć na 1274 mieszkańców było 390 Polaków, Przyłęk ? na 892 mieszkańców było 183 Polaków, przy czym ponad 90% gruntów należała do Niemców) [AP Poznań Starostwo Powiatowe w Nowym Tomyślu sygn.1811 Księga narodowościowa gminy Nowy Tomyśl]. Od ich wyjazdu w latach 1945-47 cmentarze ewangelickie stopniowo ulegały dewastacji i zapomnieniu, czasami nawet były celowo niszczone. Obecnie patrzymy na nie przez pryzmat II wojny światowej.
W latach 70-tych XX w. były podejmowane próby rozwiązania sprawy niszczejących cmentarzy przez Powiatowa Radę Narodową w Nowym Tomyślu [AP Poznań Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Nowym Tomyślu sygn.140 Protokoły posiedzeń Prezydium Powiatowej Rady Narodowej od nr 73-76 1971]. Obliczono wówczas, że w powiecie nowotomyskim w granicach z 1971 (z Grodziskiem i Granowem) jest 67 nieczynnych cmentarzy : 61 ewangelickich, 4 rzymsko-katolickie, 1 żołnierzy radzieckich i 1 prawosławny (!!!). Niestety nie udało mi się ustalić gdzie znajduje się cmentarz prawosławny. W protokole z tej narady stwierdzono że 38 cmentarzy zostało uporządkowanych w 1964. Wg raportów Milicji Obywatelskiej z roku 1973 na terenie całego ówczesnego województwa poznańskiego było 834 cmentarzy ewangelickich . [“Ewangelickie pozostałości w Poznańskiem” str. 70 , Biuletyn IPN 3/2004 Arkadiusz Małyszka , Oddział Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów (OBUiAD IPN), Poznań] W dzisiejszym powiecie nowotomyskim znajduje się najwięcej zapomnianych ewangelickich cmentarzy – w sumie 97. W tej liczbie wliczyłem cmentarze, miejsca pocmentarne bez śladów nagrobków, cmentarze prywatne (Wąsowo ,Zębowo ) oraz te cmentarze, które były cmentarzami ewangelickimi lub częściowo ewangelickie, a służące teraz Katolikom (Jastrzębniki, Opalenica , Jastrzębsko Stare ).
W nawiasach podaję liczbę tablic z inskrypcjami , które udało się całkowicie lub tylko częściowo odczytać oraz współczynnik zachowanych inskrypcji do ilości cmentarzy w gminie, który może częściowo wskazywać na skalę zniszczeń.

Większość cmentarzy ewangelickich wyróżnia się dzisiaj już tylko odmienną roślinnością. Zdarza się, że pośrodku lasu wyrastają charakterystyczne dla cmentarzy akacje (robinia grochodrzew), tuje (żywotnik), bzy oraz konwalie, a całe połacie ziemi porośnięte są bluszczem pospolitym. Z drobniejszych roślin spotyka się jeszcze jaskółcze ziele (glistnik) oraz przebiśniegi. Przerośnięte tuje wyznaczają bieg alejek między grobami, a granice cmentarza wyznacza zmieniająca się roślinność lub wręcz sam bluszcz czy konwalie.
Są jednak wyjątki. Spotyka się znakomicie zachowane cmentarze z całymi nagrobkami. Najlepiej zachowany cmentarz z kaplicą cmentarną znajduje się w Przychodzku , ale za najbardziej urokliwy i równie znakomicie zachowany uważam cmentarze w Starym Folwarku (gmina Miedzichowo) : w środku lasu z dala od zabudowań prowizorycznie ogrodzony przez Nadleśnictwo Bolewice z pięknie zachowanymi nagrobkami. Równie piękny, choć nieco zniszczony jest cmentarz w Nowy Dworze (gmina Zbąszyń) : otoczony nieco popadającym w ruinę murem z odrestaurowana kaplicą cmentarną oraz nagrobkami, które noszą ślady bieżącej opieki. Są cmentarze zapomniane, zdewastowane gęsto zarośnięte bzami czy też śnieguliczką, w miesiącach letnich praktycznie nie można się przedrzeć przez gęstą szatę roślinną. Wśród zarośli można dostrzec małe kopczyki w miejscu dawnych nagrobków, niekiedy betonowe elementy nagrobka, ale w większości przypadków bez tablic. Spotkać można pojedyncze znicze pozostałe po dniu Wszystkich Świętych, zadbane bezimienne groby, ale również spotyka się odnowione pojedyncze nagrobki (Wąsowo , Nowy Dwór )
Pamięć o cmentarzach zaciera się z czasem. Dziś niewiele osób, szczególnie z młodego pokolenia, wie gdzie był cmentarz żydowski w Nowym Tomyślu, cmentarz ewangelicki w Paproci. Zaskoczeniem reagują rozmówcy gdy wyjaśniam, że cmentarz w Przyłęku znajduje się pomiędzy dwoma stacjami benzynowymi, a urokliwy domeczek po drugiej stronie szosy to kaplica cmentarna [10-09-2008 sołtys Przyłęku p.Nawrot zwrócił mi uwagę, że była to tylko szopa na karawan]. Zabrakło potomków, którzy mogli by się opiekować miejscami spoczynku swoich ojców lub zaprotestować w obronie niszczonych cmentarzy. Niekiedy starsi mieszkańcy wspominają także swoich niemieckich kolegów ze szkolnej ławy, wielu pamięta jaki los spotkał cmentarze w Borui Kościelnej i w Nowym Tomyślu czy Paproci. Jedynie te cmentarze pozwalają nam uświadomić, że na naszej małej ziemi mieszkały trzy narodowości Polacy, Niemcy i Żydzi. Są to już dzisiaj jedyne świadectwa naszych trudnych relacji. Cmentarze, z braku opieki, popadają w zapomnienie i ruinę, podobnie jak polskie cmentarze na Kresach, a także cmentarze grekokatolickie i prawosławne na wschodzie Polski.
Na niektórych cmentarzach widać celowe zniszczenia. Dotyczy to niestety szczególnie gminy Nowy Tomyśl. Zostały one zniwelowane w połowie lat 70-tych XX w, a porozbijane nagrobki zostały użyte jako kamień budowlany. O tym niech świadczy fakt, że doliczyłem się tylko 16 tablic z inskrypcjami na 28 cmentarzy w gminie Nowy Tomyśl, a w gminie Miedzichowo 106 tablic na 25 cmentarzy. Jedyny ocalały nagrobek z naszej najbliższej okolicy znajduje się w Sękowie : Reinhold Schliefke (*13-01-1863 + 30-11-1905) i jego syn Richard (+20-11-1893 *17-01-1894). Johann Carl Reinhold Schliefke , bo tak brzmiały jego wyszstkie imiona pochodził z Przyłeku . Był synem Johann Carl August Schliefke ( ur. 01-10-1824 w Nowym Tomyślu) und Johanna Wilhelmina z domu Muster (ur. 17-04-1827 w Albertowsku). Ślub ich odbył się 3-02-1854 w Nowym Tomyśl w kościele ewangelickim przy dzisiejszym placu Chopina.[AP Poznań ,Akta stanu cywilnego Parafii Ewangelickiej Nowy Tomyśl] Podobnie zniszczono cmentarz w Miedzichowie , Łęcznie (gmina Miedzichowo) czy też dzisiaj czynne cmentarze w Borui Kościelnej i Opalenicy . Niekiedy na starych cmentarzach wybudowano dom kultury (Lwówek , Boruja Kościelna ) albo jak w Nowym Tomyślu dyskotekę, restaurację czy też sklep. W dwóch przypadkach w miejscu po cmentarzu stoją prywatne posesje (Lwówek, Bolewice). Zaważyły na tym skomplikowane stosunki polsko?niemieckie oraz spojrzenie mieszkańców przez pryzmat cierpień wojennych. Smutny fakt ich powojennego niszczenia może jedynie świadczyć z jednej strony o braku poszanowania dla zmarłych, z drugiej zaś o chęci zatarcia naszej wspólnej historii.
Dzisiaj podejmowane są jednak wysiłki w celu upamiętnienia i zachowania resztek cmentarzy. Oto kilka przykładów. W naszym powiecie prekursorem jest niewątpliwie Pan Zygmunt Duda, nestor regionalistów powiatu nowotomyskiego, który zaopiekował się cmentarzami w gminie Opalenica (Kopanki, Łęczyce). Wymienić należy także o cmentarze w Lipce Małej i Chrośnicy (gmina Nowy Tomyśl), na których z inicjatywy utworzono namiastkę lapidarium, umieszczono też wielce wymowny napis: ‘Dla tych, którzy odeszli przed nami…’ . Nadleśnictwo Bolewice kilka lat temu podjęło wysiłek, z pomocą młodzieży szkolnej, uporządkowania i ogrodzenia cmentarzy, które leżą na gruntach Nadleśnictwa. Można to zauważyć szczególnie na cmentarzach w gminie Miedzichowo. Panowie Jan Grześ i Paweł Michalski z Centrum Kultury ‘Pod Wieżą’ w Wielichowie upamiętnili cmentarze gminy Wielichowo. Dodatkowo wspierali swoje działania wystawą fotograficzną dawnych cmentarzy ewangelickich z powiatu grodziskiego, zatytułowaną ?Ocalić od zapomnienia?. Wsparł ich w tych działaniach Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.

Propozycja wyglądu krzyży wg. Piotr Szwieca

W gminie Nekla z inicjatywy Pana Jerzego Osipiuka powstał Społeczny Komitet Renowacji Cmentarzy Olęderskich, który uporządkował 6 cmentarzy i postawił na każdym krzyż z tablicą upamiętniającą dawnych mieszkańców. Dokumentację fotograficzną starych cmentarzy ewangelickich Kujaw wykonaną dużym wysiłkiem przez Juttę Dennerlein wraz z polskimi współpracownikami oglądać można na http://www.upstreamvistula.org/ .
Można więc mieć nadzieję, że przyszedł czas także aby w naszej gminie podjąć działania, które chociaż częściowo zatarłyby niemiłe wrażenie jakie można odczuć odwiedzając stare ewangelickie cmentarze. Razem z Piotrem Szwiecem stworzyliśmy, jako punkt wyjścia, dokumentację fotograficzną istniejących cmentarzy prezentowaną na stronie internetowej http://www.oledry.pl/cmentarze . Chcielibyśmy w pierwszej fazie uporządkować

Piotr Szwiec – Projekt aranżacji zielni w miejscu cmentarza w Paproci

cmentarze wokół Nowego Tomyśla : w Przyłęku, Glinnie, Sękowie, upamiętnić je krzyżami stalowymi , a na miejscu cmentarza w Paproci wykonać aranżację z zielni, aby stanowiła pewnego rodzaju pomnik. Pomysł nasz spotkał się z życzliwym przyjęciem burmistrza Nowego Tomyśla, pana Henryka Helwinga. Liczymy, że nasza idea znajdzie zrozumienie w całym powiecie nowotomyskim.