3 Stycznia – ulica i rocznica

Artykuł ukazał się w naszym lokalnym tygodniku Nasz Dzień 52/403/2008 z 22 grudnia 2008 w opracowaniu Mirka Kozłowskiego.


Czekając na mojego młodszego syna pod szkołą podstawową przy ulicy 3 Stycznia, zasłyszałem rozmowę dwóch starszych Panów, którzy narzekając na komunistyczne symbole w naszym mieście wymienili ogródki działkowe im. Gen. Świerczewskiego oraz właśnie nazwę ulicy 3 Stycznia. Nie mogłem zrozumieć dlaczego wiążą tę datę z jakimś komunistycznym wydarzeniem. Jakiś czas później mój znajomy, wiedząc, że interesuje się historią miasta, zadał pytanie skąd się wzięła nazwa ulicy 3 Stycznia, “bo przecież wojska radzieckie zajęły nasze miasta 27 Stycznia 1945″. I wtedy przypomniałem sobie rozmowę owych starszych panów pod szkołą. Ze smutkiem stwierdziłem, że data 3 Stycznia rocznica zdobycia Nowego Tomyśla powoli wypada z powszechnego obiegu. A szkoda, bo ta właśnie datę powinniśmy, my Nowotomyślanie, świętować corocznie jako pierwszy dzień w niepodległej Polsce. Może warto przypomnieć jak do tego doszło, szczególnie że Nowy Tomyśl został zdobyty bez jednego wystrzału. No może był jeden wystrzał.


11 listopada 1918 ta data jest powszechne znana. Dla nas Polaków to symboliczna data odzyskania Niepodległości, a dla Europy data faktycznego zakończenia I Wojny Światowej. Ale nasze miasto dalej znajdowało się w granicach Niemiec. W Niemczech wybuchła rewolucja i w poszczególnych miastach Niemiec, a także Wielkopolski utworzyły się Rady Ludowe bądź Rady Robotniczo-Żołnierskie. W naszym powiecie główną rolę odgrywał hrabia Stanisław Łącki z Posadowa. Nowy Tomyśl był zamieszkały głównie przez Niemców, inaczej niż Grodzisk czy Lwówek. W tych miejscowościach udało się utworzyć Rady z przewagą Polaków. Wg spisu powszechnego z grudnia 1910 w mieście było 2015 mieszkańców z czego 1795 Niemców i 212 Polaków, 98 Żydów. Zatem zaledwie 10,5% mieszkańców to byli Polacy. Na 587 rodzin zamieszkujących w owym czasie w Nowym Tomyślu ponad 40 rodzin miało polsko brzmiące nazwiska. Na terenie powiatu doszło do konfliktu i Rada utworzona przez hrabiego Łąckiego miała we władaniu cały powiat, oprócz samego Nowego Tomyśla i najbliższej okolicy, nad którą to władanie przejęła Rada Żołnierska pod wodzą porucznika Wernera z Komendy Uzupełnień mieszczącej się w piwnicach dzisiejszego sądu na placu Niepodległości.

I taka sytuacja dwuwładzy trwała do 27 grudnia 1918. Do tego czasu Polacy przygotowywali się do zbrojnego odebrania swojej ziemi. W planach było przerzucenie armii Hallera z Francji do Gdańska i przy wspólnym uderzeniu z północy i południa zamierzano wyzwolić Wielkopolskę i Pomorze. Na taki rozwój wypadków nie zgodzili się Anglicy. W zamian, zamiast armii, do Gdańska przypłynął Ignacy Paderewski, który po drodze do Warszawy przejechał przez Poznań, wzniecając zbrojny ruch. Dalej wypadki potoczyły się szybko : rozbrajanie Niemców, przejmowanie całkowitej władzy w miastach i miasteczkach Wielkopolski. W Opalenicy, Buku, Grodzisku, Wielichowie, Lwówku utworzyły się samoistne oddziały powstańcze pod dowództwem frontowca, podporucznika armii niemieckiej Kazimierza Zenktelera i to on wydał rozkaz w porozumieniu z hr. Łąckim zajęcia Nowego Tomyśla. Zajęcie Nowego Tomyśla stanowiłoby znakomitą bazę wypadową do ataku na Zbąszyń.

Uczestnicy wyprawy wspominają, że noc z 2 na 3 stycznia 1919 była mroźna, pogodna i gwiaździsta. O godzinie 23:00 wydano amunicję i pięcioma wagonami cukrowni grupa powstańców z Opalenicy wzmocniona oddziałem z Grodziska pod dowództwem Edmunda Klemczaka wyjechała koleją z Opalenicy i zatrzymała się na dworcu w Sątopach. W sumie oddział liczył ok.210 żołnierzy. Tutaj po rozbrojeniu patrolu rozdzielono się na dwie grupy uderzeniowe. Jedna grupa dowodzona przez Edmunda Klemczaka idąc polnymi drogami z Sątop przez Glinno miała wejść od północy, od strony ulicy Kościuszki. Druga grupa pod dowództwem Nikodema Wittchena posuwając się wzdłuż torów miała zająć dworzec w Nowym Tomyślu, a później maszerując od południa zająć miasto od strony ulicy Tysiąclecia. Tak też się stało. Dworzec został zajęty bez wystrzału. Rozbroiwszy drużynę 6 niemieckich żołnierzy, pozostawiono dla osłony dworca 20 osobowy oddział. Oba oddziały rozbrajając napotkane patrole niemieckie dotarły do Rynku około 3:00. Miasto zostało zajęte opanowane bez wystrzału. Landratura (budynek starostwa), ratusz (dzisiejszy sąd) i komisariat obwodowy, pocztę zostały obsadzone przez Powstańców. Nieco później o około 4:00 nad ranem od strony Bolewic weszły oddziały lwóweckie. Obyło się bez walki, a padł tylko jeden strzał wg jednych relacji był to strzał na wiwat, według jeszcze innej przestrzelono zamek w drzwiach Komendy Uzupełnień. Rozbrojono w sumie niemiecki oddział w sile około 60 żołnierzy. Zdobyto wiele broni. Było to pierwsza zbrojna akcja kompanii opalenickiej zakończona bezkrwawym sukcesem.

Wstał Nowy dzień 3 stycznia 1919, można powiedzieć, że był to długo oczekiwany polski poranek w mieście od stycznia 1793, kiedy to Katarzyna II i Fryderyk II podpisali traktat rozbiorowy. Jeszcze nad ulicami wisiały szarfy witające w języku niemieckim weteranów wracających z wojny, a na ulicach można było spostrzec żołnierzy w mundurach niemieckich, lecz z biało ? czerwonymi opaskami i kokardami.

Władzę nad miastem przejął dowódca oddziału Edmund Klemczak, a na swojego doradcę obrał tutejszego notariusza Wojciecha Barteckiego. Kazał obsadzić wszystkie wyloty Nowego Rynku (Pl. Niepodległości) karabinami maszynowymi i wydał rozkaz aby do godz. 10: 00 został oddana wszelka broń i amunicja znajdująca się w rękach mieszkańców. W ten sposób chciano się zabezpieczyć przez ewentualną kontrakcją ludności niemieckiej. W imieniu dowódcy Kazimierza Zenktelera i komendanta Straży Ludowej Stanisława Łąckiego zaaresztował dowódcę Komendy Uzupełnień majora Schotte, którego jednak wkrótce wypuścił, landratowi (staroście) nowotomyskiemu Rißmanowi nakazał wyjechać z miasta w ciągu 24 godzin, a kierowanie starostwem zostało powierzone dotychczasowemu sekretarzowi Steinke. Jeszcze tego samego dnia Klemczak zorganizował w Nowym Tomyślu kompanię oddając dowództwo Ludwikowi Baranieckiemu. Oddział ten składał się z części Powstańców z Buku, Posadowa czy Bukowca, który zorganizowany jeszcze 27 XII 1918 przez ks. Stanisława Maciaszka i Wiktora Kozę, a dowodzony przez Stanisława Piętę. Oddziały pod wodzą Edmunda Klemczaka zagościły w naszym mieście tylko jeszcze jeden dzień i wieczorem 4 stycznia 1919 koleją udała się do Chrośnicy w celu przygotowania ataku na Zbąszyń, Pozostałe na miejscu oddziały pełniły służbę wartowniczą na dworcu i w ważniejszych budynkach miasta. W Lutym 1919 organizację 6 kompani V okręgu Wojskowego Wojsk Wielkopolskich powierzono Dionizemu Vogelowi, która później w 15 VII 1919 liczył 223 żołnierzy.

Historia zdobycia naszego miasta ma też inny wątek, można by rzec sensacyjny. Hrabia Stanisław Łącki w swojej krótkiej relacji spisanej 23 sierpnia 1919 wspomina o pewnym poruczniku armii niemieckiej II zastępcy dowódcy Powiatowej Komendy Uzupełnień w Nowy Tomyślu, którego jeszcze 26 listopada 1918 pozyskał do współpracy. Porucznik ten nazywał się Anderson. Jego matka była Polką, a ojciec Szwedem. W cywilu był nauczycielem. I to właśnie on, wg relacji hr. Łąckiego, i porucznik Werner, przewodniczący Rady Robotniczo-Żołnierskiej, która siedzibę miała również w Komendzie Uzupełnień, gdy nadszedł 3 Stycznia 1919 rozbroił żołnierzy. Po przejęciu władzy przez Polaków wstąpił on w szeregi Powstańców i został Komisarzem Obwodowym w stopniu porucznika, Był między innymi odpowiedzialnym za rozbrajanie ludności cywilnej w okolicach Łomnicy, przy wymianie poległych i rannych w Trzcielu oraz za nadzór nad wyborami miejskimi w Nowym Tomyślu w czerwcu 1919. Później wyjechał do Niemiec, gdzie mieszkał w Hernrode. Dla niemieckich mieszkańców Nowego Tomyśla zdobycie Nowego Tomyśla, miasta czysto niemieckiego w ich mniemaniu, było szokiem. Szukano winnych i jako przykład podawano owego porucznika Andersona, porucznika Wernera przyszłego zięcia burmistrza, a także samego burmistrza Franke “oskarżanego” o sprzyjanie Polakom.
Powstanie trwało do 16 lutego 1919 do czasu podpisania rozejmu w Trewirze, ale gdy w Wielkopolsce trwały walki w Kongresówce (w części zabory rosyjskiego) dnia 26 stycznia 1919 odbyły się pierwsze wolne wybory do Sejmu. W Paryżu rozpoczęła 28 stycznia 1919 się konferencja pokojowa, która miała zdecydować o przyszłości naszych ziem i dopiero 28 czerwca 1919, po podpisaniu Traktatu Wersalskiego (Paryskiego) Nowy Tomyśl formalnie znalazł się w Polsce. Inne miasta, nie zdobyte przez powstańców jak Zbąszyń czy Międzychód, musiały poczekać na Polskę jeszcze do stycznia 1920. 20 lat później jeszcze raz dane było Powstańcom wykazać się swoim męstwem. Stanęli do obrony Polski. Edmund Klemczak zginął w 1939 czasie obrony Warszawy.

Artykuł oparty :